h1

Krok do sławy / Stomp The Yard

listopad 23, 2007

Taniec, miłość, kłopoty, znowu miłość, znowu taniec i koniec…

Okładka

Rok produkcji: 2006, USA
Czas trwania: 115 minut
Gatunek: Dramat, Musical, Romans
Reżyseria: Sylvain White
Scenariusz: Gregory Ramon Anderson, Robert Adetuyi
Montaż: David Checel
Produkcja: Rob Hardy


Fabuły nie będę specjalnie drążył, bo macie wszystko napisane we wcześniejszej linijce. Pewnie nie widzieliście jeszcze tego filmu bo jest nowy, ale zapewniam, że historię znacie doskonale. Dobra dziewczyna, zły chłopiec, problematyczny związek i dużo, dużo tańca. Przypomina wam to coś? Dirty dancing, Dirty Dancing 2: Havana Nights, Miłość w rytmie rap, Step Up… Jeśli pomyśleliście o którymś z tych filmów, to Wasze skojarzenia są jak najbardziej słuszne. Niestety to wszystko już było…

Sprawdziłem ocenę tego filmu na serwisie filmweb.pl i wynosi ona 8,7/10. To jak dla mnie zdecydowanie za dużo, więc skorzystałem z usług IMDb.com, żeby zweryfikować ten obrazoburczo wysoki wynik. Moje serce urosło, kiedy zobaczyłem 2,6/10 (ponad 5000 głosów) bo już przez chwile się bałem, że wszyscy mają rację, a ja się mylę. Na szczęście moje zmysły nadal działają poprawnie i potrafią odróżnić dobre kino od nie kina. W przypadku Stomp The Yard nie trzeba było się specjalnie wysilać, żeby uznać film za obiektywnie zły.

Jedyne co może przykuć uwagę widza, to efektowne sceny tańca. Pytam zatem, co z tego, skoro film poza tym jednym aspektem jest po prostu beznadziejny (naiwny i wtórny, żeby nie powiedzieć “bezdennie głupi”)?

Postanowiłem nie rozpisywać się na temat Stopm The Yard, bo i tak już wystarczająco dużo czasu straciłem oglądając film. Na zakończenie jeszcze jedna sprawa. W ramach wytłumaczenia dodam, że czynnik, który sprowokował mnie do obejrzenia tego czegoś, był czysto prozaiczny… zwyczajny brak alternatywy. Po prostu – miałem jeden film na dysku i właśnie jego obejrzałem – tyle. Patrząc z perspektywy czasu, lepiej bym zrobił decydując się chociażby na dwugodzinną drzemkę…

Ocena: 2/10

8 komentarzy

  1. Jeśli ci sie ten film nie podobał to znaczy że nie wiesz co to dobry film pewnie oglądasz tam jakies badziewa : pokemony itd !! ten film to pierwsza klasa lepszy niż step up i wogóle od wszystkich filmów w których jest ukazany taniec. Dla mnie film 10/10!!!!


  2. Rewelacja. Najabrdziej lubię ludzi, którzy bronią filmu obrażając tego, kto pozwolił sobie na odrobinę krytyki. W sumie agresja jest klasyczną reakcją na brak argumentów merytorycznych. Swoje napisałem i zdania nie zmieniam. Film jest naiwny, młodzi aktorzy nadają się co najwyżej do seriali, a sama fabuła razi wtórnością. Nie przepadam za tą tematyką, ale akurat “Step Up” był znacznie lepszy od “Stomp The Yard” (co nie znaczy, że relatywnie dobry). Sceny taneczne pod względem choreograficznym były tam świetnie dopracowane. Tutaj nic szczególnego…


  3. rozumiem cie ale każdy ma swój gust może nie lubisz takich filmów ale ja za to uwielbiam !! pozdro dla grychy :)


  4. Dziękuję za pozdrowienia dla Qrychy:) Tak jak napisałem, nie przepadam za tą tematyką, ale to nie ma nic do rzeczy, ponieważ uważam, że film obiektywnie był słaby. Moje preferencje, a ocena filmu to dwie zupełnie indywidualne sprawy…


  5. Nie ma obiektywnej oceny jesli chodzi o film,kazdy ma swoje preferecje i upodobania w tym temacie. Ja po obejzeniu daje zdecydowanie plus. Jesli porownac ze Step up to na pewno nie jest gorszy ( poza tym tematyka obu filmow, historia i cechy bohaterow te same wiec nei wiem czemu step milaby byc lepszy) Filmy taneczne nie blyszcza blyskotliwym scenariuszem czy gra aktorska zawsze tak bylo, wiec jak na ten gatunek mysle ze sie nie wyroznia. Moja subiektywna ocena to 9/10 w kategorii filmu tanecznego. pzdr


  6. Nie wiedziałem, że zasadniczo istnieje taki gatunek jak “film taneczny”?! Film jest dużo gorszy od “Step Up” pod względem choreografii. Jeśli chodzi o grę aktorską to porównaj aktorów ze “Stomp the Yard” choćby do Jennifer Grey i Patricka Swayze w “Dirty Dancing”. Wymieniona przeze mnie dwójka stworzyła niezapomniane kreacje, a aktorzy ze “Stomp the Yard” w ich towarzystwie za słabi byliby nawet na tło:/


  7. jesli ktos twierdzi ze Stomp The Yard jest slaby to niech pierwszo poczyta se o gatunkach tanca na swiecie cwoki niewiem czy wiecie ale Stomp the yard przedstawia mozliwosc polączenia roznych styli tanecznychnp steping z ulicznymi tancami w rytmach R&B albo Rap ja Tancze Stylem Ulicznym Juz Od Kilku Lat A Zaczynalem od zwyklych ukaldów Hip-hop-owych A Teraz Jestem Sam Dla Siebie Instruktorem I wciągnelem w to wielu Znajomych A Po Tym Filmie wielu ludzi zaczelo przychodzic do nas wiadomo bo wyszedl film itd. “slomiany Zapal” Ale powiem wam ze kilka osob zostalo i salkiem niezle nam idzie tanczymy na pokazach koncertach w szkolach i jestemy zapraszani do innych miast wiec. Step Up tez jest ciekawym filmem podoba mi sie ale trzyma sie jednego stylu tanca ale jak w stomp the yard glowny bochater nie mial przed soba swietlanej przyszlosci ale po wstapieniu do szkoly zacza ukladac siebie i swoje zycie poznal milos swojego zycia ITD. ITP. wiec jesli czlowieku nie znasz sie na tym oco glownie chodzi w filmie to nie pierdol banialuków… pozdro dla tancerzy z całej polski i swiata…PZDR


  8. Na samym początku muszę dodać, że prawie umarłem ze śmiechu czytając post umieszczony powyżej. Dzięki Ci za to ESC. Dziękuje nawet mimo tego, że opanowałeś język polski jedynie w stopniu komunikatywnym i absolut nie masz pojęcia o rzemiośle filmowym. Winszuję talentu tanecznego, bo na pewno zgodnie z tym co napisałeś, jesteś samozwańczym mistrzem wszechświata. Trzymaj się tego… Jeśli chodzi o przesłanie i kwestie fabularne “Stomp the Yard” to ich głębokość można porównać do bardzo płytkiej kałuży. Sztampa i nic więcej. Przykro mi tylko, że użyłeś inwektyw, ale skoro brakuje argumentów merytorycznych, to zrozumiała jest frustracja. Wobec powyższego wybaczam i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zaszczycisz laików swoją światłą myślą. Pozdrawiam i niech moc ulicznych wygibasów będzie z Tobą.



Dodaj komentarz